Spotykanie

Autor: Wojtek Żubr Boliński, Gatunek: Poezja, Dodano: 24 września 2010, 13:40:45, Tagi:  wojtek wojciech boliński poezja zajebistość spotykanie flickr zdjęcie foto

jeszcze kilka milionów uderzeń
temu (tak szacuję) byłbym załamany
a dziś nawet nie mam ochoty się napić

wiesz trochę przestałem zwracać na was na ciebie uwagę
i trochę mi z tym lepiej bo jakby nie patrzeć każda roślina
kiedyś usycha nawet jeśli na początku była to kwitnąca złość
albo pączkująca nadzieja

ja ciągle mam marzec i mruczenie i drapanie za uchem
co z tego że nigdzie nie zagrzeję miejsca na dłużej
czy nie każdy płomień daje takie samo ciepło?

jeszcze kilka milionów uderzeń
temu (zawsze kiepsko liczyłem)
tęskniłbym za tobą zaraz po zamknięciu drzwi
teraz mam dobry temat na wiersz i to wszystko

mijamy się na ulicy z takim przejęciem
z jakim robi się kawę
spotykamy się cień w cień





                                                                                                                   W-wa, 18-19 IV 2010

 

 


Komentarze (9)

    • m c
    • 24 września 2010, 17:36:16

    Przejmujący wiersz, Wojtku, a ta... fota rewelka:) Serwus!

  • bardzo mi się podoba :)

  • mam wrażenie, że tekst oparty na starych przedmiotach, wydaje się, że to już było, chociaż nastrój jest w porządku, bo daje się odczuć, to i ten mijany już gdzieś. pozdr.

    • Emu Emo
    • 25 września 2010, 17:30:57

    nie jestem w stanie wziąć do siebie tego wiersza. czuję się jakbym czytała prywtana korespondencję...skoro jednak jest w miejscu publicznym chciałabym zapytać - czemu?

    czemu ma służyć ten sposób narracji i jeszcze to zdjęcie?

  • M. Pain, elżbieto - dzięki, zapraszam na sweet blogasqa, loffciam.

    Marcinie, Lou - uwielbiam Was. I już odpowiadam. Przyznaję, że wiersz nie jest żadnym odkrywaniem trzeciej Ameryki, bo i nie ma być. Rozumiem też porównania do prywatnej korespondencji, są bardzo trafne. Cóż, wzoruję się (niestety) na autorach, którzy w ten właśnie sposób pisali. Ale przełamuję się i staram iść dalej. Lou, pytasz, czemu w miejscu publicznym? To ja pytam, po co uzewnętrzniali się Bukowski, O'hara, Ginsberg, Podsiadło, Świetlicki? Ten ostatni powiedział nawet chyba, że pisze o sobie, bo o czym innym ma większe pojęcie? A zdjęcie... Co, złe? Taki bonus z flickr.com.

    Pozdrawiam

    • Emu Emo
    • 26 września 2010, 20:06:01

    oo przepraszam, Bukowski? przecież on pisał list do każdego! jeśli pisał do niej, to nią była każda, która czytała wietrsz, a nawet każdy! - facet czy kobieta - każdy czuł, że pisze się o nim, że jego się obśmiewa, że trzeba coś z tym fantem zrobić, schować się choćby w mysią dziurę ze wstydu, tak ten Bukowski obnażał. polecam film "Factotum" nakręcony na podstawie opowiadania Bukowskiego - może niezbyt ten film udany, co ja mówię - kiepski! ale są dobre momenty i kilka cytatów świetnie wkomponowanych.

    dalej, O'hara - popieram. świetny przykład, ale znów - O'hara posiadał moc mówienia o tobie w pierwszej osobie - czyli znów - uniwersalizm. jak oni to robili , nie wiem, ale ja się identyfikuję z taką sztuką, mnie ona wciąga, zaciąga, poniewiera. jak piszą, że gdzieś jadą, idą, to ja idę z nimi, widzę to co oni, czuję i doświadczam - sztuka sugestii poparta sztuką przekazu werbalnego - to zdaje się ma swoją nazwę? talent, iskra boża?

    a co u ciebie znajduję? wstydliwy liścik - chciałbym lecz się boję, coś bym powiedział ale nie wiem jak, mam asa w rękawie - nie, nie to blotka i trudność z blefowaniem;)

    i nie pisałabym tego wszystkiego, gdybym nie była pewna, że mam do czynienia z talentem. tak, stać cię na znacznie więcej, i ja to więcej znam,śledzę i dopinguję wciąż:D
    serdecznie
    M/.

  • No nie wiem, czy można uznać, że Bukowski pisał do wszystkich. Niemniej, myślałem, że mamy tu krytykę dla krytyki, czystą złośliwość. A ja tu widzę krytykę i przychylne oko. Dzięki.

    • Nata Re
    • 29 września 2010, 14:06:19

    uwielbiam takie zwierzenia i nie wnikam czy ubarwione czy prawdziwe, a właściwie co to ma za znaczenie? ma cieszyć wnieść jakąś nutkę emocji w życie odbiorcy... i ta fotka rewelacyjna! pięknie komponuje się z wierszem:) czy zawsze musi być wzniośle? patetycznie? nietuzinkowo?... to męczy w większej ilości jak wszystko, niektórzy zaglądają do poezji w ramach relaksu, jak do lekkiej książki, tylko w krótszej wersji, wypchanej większą emocją, bardzo mi się podobają takie "wierszowe opowieści-refleksje. Pozdrawiam Wojtku. śliczny:):):) najbardziej ujmuje mnie 2 strofa.

  • Powinienem podziękować za tego komenta. Chyba.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się