Wiersz, który miał powstać kilkadziesiąt minut wcześniej

Autor: Wojtek Żubr Boliński, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 grudnia 2010, 03:51:19, Tagi:  wojtek wojciech boliński poezja wiersz zajebistość

przyszła wena

czekałem aż przejdzie

i nic

 

ty jesteś igła

ja jestem stóg siana

 

dziesiątkowany przez wiatr zmian

przez tyle minut mogę tylko

mimowolnie patrzeć jak śpisz

w pościeli w której zapachu

nikomu tak dobrze jak tobie

niedługo wyjadę stąd ukradkiem

jeszcze ciszej niż wychodziłem z twojego pokoju

w czasie siedmiu lat tłustych

i niebo nad twoim miastem wypogodzi się

 

w tej właśnie chwili

(jednak) czuję

nie powinienem a jestem

oświadczam że doświadczam

moje serce bije

lewy prosty prawy podbródkowy odskok

z szybkością muhammada alego

lecz niestety z precyzją naszych piłkarzy

może i ja opanuję kiedyś stałe fragmenty gry

 

opowiedziałem ci sen o pustce

włażącej co noc pod kołdrę

lub pukającej rano w okno

a może masz rację

zawsze lepiej rozmawiało się nam przez komunikator

zawsze lepiej kochało się nam po wódce

 

ty jesteś igła

ja jeste stóg siana

szukam co jakiś czas znajdując ciebie

co wróży burzę

nie dziś

nie jutro

 

wróży

 

5 XII 2010

Komentarze (4)

    • Hong Li
    • 07 grudnia 2010, 10:16:42

    igła i stóg siana.no no no. to potrwa.

  • `w pościeli w której zapachu

    nikomu tak dobrze jak tobie

    niedługo wyjadę stąd ukradkiem

    jeszcze ciszej niż wychodziłem z twojego pokoju` - przyjrzałabym się uważniej temu fragmentowi, można tę samą treść zapisać nieco inaczej i wtedy nie będziesz miał zbyt blisko "tobie-twojego". I brak litery "m" w "ja jestem" (ostatnia strofa).
    Poza tym bardzo mi się podoba to wahanie, niepewność, przyciąganie i odpychanie, to "być albo nie być" razem, bilans w którym zdaje się wygrywa duchowa strona. I dobrze! Słabości czynią z facetów ludzi, których kochają kobiety. Niechże będą nawet rozczochrani wewnętrznie jak stóg siana, ale wracają jak Mały Książę do swej Róży ;)

    • Emu Emo
    • 07 grudnia 2010, 15:44:52

    nudne marudzenie. u Witkowskiego jest egzaltacja, u ciebie powietrze uszło bez pisku.

  • zbyt wydumane

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się